Scena Monodramu KFK: 6 sekund Beaty Malczewskiej

SCENA MONODRAMU KFK przedstawia:

6 SEKUND monodram w wykonaniu Beaty Malczewskiej

reżyseria: Paweł Szumiec

tekst: Beata Malczewska

Jest to wzbogacona o elementy tańca, śpiewu i pantomimy opowieść o współczesnej aktorce, która po latach pracy postanawia nieoczekiwanie całkowicie odmienić swój wizerunek zawodowy. Beata Malczewska, aktorka Narodowego Starego Teatru, w brawurowym tempie dokonuje transformacji tej postaci na oczach widza. Zobaczymy pełne absurdalnego humoru i karykatury sceny, jakie wynikną ze zderzenia rozgrywki z cieniami przeszłości bohaterki – a ambicją wygrania pewnego castingu. W finale (rodem z Woody Allena) zjawi się niespodziewana… nagroda.

BEATA MALCZEWSKA

Absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie (1983). Niezmiennie od debiutu związana ze Starym Teatrem, pierwszą rolę zagrała na rodzimej scenie w „Orestei” Ajschylosa w reżyserii Zygmunta Hübnera jeszcze jako studentka PWST w 1972 roku. Jest pomysłodawczynią i od wielu lat organizatorką charytatywnych Wieczorów Maltańskich w Narodowym Starym Teatrze. Ognista brunetka o wielkiej urodzie, wyrazistej ekspresji, obdarzona interesującym głosem i dużym talentem wokalnym – zagrała dziesiątki ról w bardzo zróżnicowanym repertuarze.

 

 

Fragm. recenzji Anny Małachowskiej (portal  NaScenie.info)

„…Beata Malczewska w trwających godzinę i dziesięć minut 6 sekundach daje prawdziwy popis aktorskiego kunsztu, ujawniając nie tylko ogromny temperament i pełen wachlarz warsztatowych umiejętności, ale także swój mniej znany dotąd publiczności wizerunek. Jej monodram jest w pełni świadomą refleksją nad kondycją współczesnej aktorki, a także wnikliwą obserwacją  stosunków dojrzałej kobiety z bliższym i dalszym otoczeniem. Paweł Szumiec świetnie i nietuzinkowo wyreżyserował monodram Beaty Malczewskiej. Na maleńkiej piwnicznej scenie Teatru Loch Camelot, używając minimalistycznej scenografii (białego ekranu oraz trzech krzeseł), wykorzystując w pełni umiejętności interpretacyjne aktorki oraz odwołując się do wyobraźni widza stworzył widowiskowe, dowcipne, choć niepozbawione elementów sentymentalno-nostalgicznych one-woman show. Komfort i przyjemność oglądania spektaklu dopracowanego w każdym detalu i pozbawionego udziwnień uwielbianych przez wielu młodych reżyserów to dodatkowe atuty monodramu 6 sekund. Wszyscy, którzy tęsknią za teatrem aktorskim wysokiej próby, powinni ten spektakl zobaczyć”.

 

KUP BILET

Social media
Szukaj...
Skip to content