Z diariusza Pana Dariusza: Czytajcie bez maseczek!

Przyznam Wam, że jeszcze do wczoraj trochę bałem się tego koronawirusa. Wprawdzie na razie zanadto mi nie grozi, bo z domu się nigdzie nie ruszam, ale co to będzie, kiedy kwarantanna się skończy, bo kiedyś przecież musi? Wrócę do miasta, do pracy, do ludzi, a tam wszędzie przecież może czyhać na mnie Covid 19. Wiem, że można go zwalczać maseczką, rękawiczkami, tylko gdzie ja to zdobędę, skoro miliony rodaków będą w tej samej potrzebie po długiej kwarantannie, a maseczek już dziś brakuje?

Od wczoraj jestem pełen optymizmu. Podwójnego! Powodów do pierwszego dostarczyła Ukochana Małżonka, która przypadkowo spotkała dawno nie widzianą koleżankę. Okazało się, że Koleżanka prowadzi od niedawna, tuż obok hurtownię materiałów. I czym się ta hurtownia ostatnio zajmuje? Maseczki bawełniane szyje! Kolorowe, wygodne, bezpieczne. Koleżanki odnowiły znajomość i już wczoraj dotarła do mnie pierwsza partia maseczek. Wybrałem granatową.

Ledwo skończyłem mierzyć, zadzwoniła moja komórka. Kolega, przedsiębiorca. – Nie potrzebujesz maseczek jednorazowych i rękawiczek? Zdobyłem dla pracowników i trochę mi zostało. Od razu pomyślałem o Tobie – zaproponował. Czy takiemu Koledze wypada odmówić? No, absolutnie nie wypada. Zamówiłem kolejną partię. Dziś mają dotrzeć.

Z kwarantanny wrócę więc profesjonalnie „omaseczkowany”. Ale nie tylko. Wrócę też oczytany. Zresztą, nie tylko ja. Najpopularniejszy rodzimy portal lubimyczytać.pl opublikował właśnie wyniki marcowego podsumowania czytelnictwa. Za wcześnie na to, by znalazły się w nim skutki kwarantanny, niemniej pozostałe efekty zastanawiają. Potwierdzają wprawdzie zdecydowaną dominację kobiet w czytelnictwie (kobiety 76 % – mężczyźni 24 %), niemniej już w innych kategoriach pozwalają na wiele ciekawych spostrzeżeń. Od tradycyjnie pojętych literackich bestsellerów (np. Tokarczuk, Coelho) o wiele popularniejsze stały się pamiętniki, biografie i felietony topowych celebrytów, takich jak np. Katarzyna Nosowska i jej książka A ja żem powiedziała. Ciekawostką jest fakt, że Remigiusz Mróz nareszcie komuś ustąpił w liście liderów kategorii kryminał – thriller, w której pierwszeństwo zdobył Wojciech Chmielarz i jego Żmijowsko. Na szczęście, w żadnej z kategorii nie znalazły się książki Blanki Lipińskiej. Wynik ten potwierdza, że lubimyczytać.pl, to portal dla Czytelników prawdziwej literatury, a nie „tfurczości” okazjonalnych celebrytek.

A co u mnie na czytelniczym warsztacie? Nadrabiam zaległości. Kończę właśnie Komedę. Osobiste życie jazzuMagdaleny Grzebałkowskiej. Kończę z pretensjami. Do siebie. Przede wszystkim o to, że tak późno zabrałem się za lekturę tak fantastycznej książki, która bestsellerem była przed 2 laty. Grzebałkowska, świetna reportażystka (wcześniej m.in. Beksińscy. Portret podwójny) w równie fantastyczny sposób opisała życie Krzysztofa Komedy, legendy przecież nie tylko polskiego jazzu, lecz także współtwórcy innych gatunków. Także bliskiego mi rocka. Roi się w tej biografii od anegdot, nieznanych faktów, inaczej opisanych największych postaci rodzimej i światowej kultury II połowy ubiegłego stulecia. Wiele w tej biografii wątków krakowskich.

Ileż ja się z tej książki dowiedziałem o krakowskiej Piwnicy pod Baranami, o Jaszczurach, o krakowskich teatrach i mediach. Doprawdy opowieści dech w piersiach zapierające. I zazdrość wzbudzające, że w tych czasach nie dane mi było uczestniczyć.

Dla ludzi kultury, szczególnie krakowskiej, powinna to być lektura obowiązkowa. I co najważniejsze, w domowych pieleszach można ją pochłaniać bez maseczki!

Dariusz Łanocha

#diariuszDariuszazKFK

Social media
Szukaj...
Skip to content